Dzień Myśli Braterskiej 2008-02-22.

Dzień Myśli Braterskiej 2008-02-22
Jak to dobrze czasem sobie uświadomić, że idea, która 40 lat temu skłoniła mnie bym założyła harcerski mundur oparła się próbie czasu i burzom dziejowym. Dziś zobaczyłam wyraźnie, że przyjaźń, braterstwo to wartości, których szukamy i potrzebujemy, niezależnie od wieku i czasu w jakim przyszło nam żyć.
Dziupla, gościnna jak zwykle przyjęła dziś w swoje progi młodszych i straszych harcerzy spod znaku "Czerwonego Maka". Ogień kominka i blask świec jak zwykle nas zaczarował i sprawił, że róznica wieku przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Bawiliśmy się jak dzieci, śpiewaliśmy a jednocześnie z powagą i nutką refleksji odczytywaliśmy myśli wielkich ludzi na temat przyjaźni.

Wieczór prowadził dh. Lucjan. Jego ciepły głos, "rogata harcerska dusza", i supełki, które wiązaliśmy na "sznurkach", połączyła nas w jedną całość, nadając temu spotkaniu szczególny wymiar. Słodki poczęstunek wypełnił nasze żołądki, a pokaz zdjęć z Jamboree 2007 z uroczym komentarzem dh. Marka nasycił nasze dusze.

Nie wiem, czy nam starszym, udało się zrobić coś dobrego dla świata, ale dzięki Bogu mamy godnych następców.
To cieszy i daje nadzieję.
Może nie my "STARZY", a właśnie WY młodzi poprawicie trochę nasz garbaty świat!!!

z braterskim pozdrowieniem - Cuma vel Basia 2008-02-22


Od siebie mogę dodać:
1.
był wspaniały pokaz slajdów młodego pokolenia z Jamboree 2007. Możliwe, że opublikujemy galerię z tego wyjazdu.
2.
każdy z uczestników spotkania losował karteczkę z cytatem o braterstwie lub przyjaźni, aby przeczytać i ewentualnie rozszerzyć myśl. Mnie przypadł w udziale cytat z Andrzeja Małkowskiego "Służba dobrowolna, z własnej chęci i bez niczyjego przymusu przynosi najwyższy zaszczyt". Trochę zaniemówiłem jak przeczytałem i poprosiłem o śpiewankę, aby złapać myśl :( potem wydukałem, że nie trzeba strajkować jak służba jest dobrowolna, a zadowolenie innych z pracy wykonanej bez przymusu jest największym zaszczytem w służbie bliźniemu.
[może wtedy dokładnie tak nie powiedziałem, ale teraz tak myślę]
3.
Szczepan zaintonował historyczne "Daktyle". Odśpiewaliśmy tylko refren, bo pamięć zawodzi. Młodzi byli zaskoczeni i komentowali.
Trochę było mi głupio z powodu niepamieci więc po powrocie do netu znalazłem:
link do tekstu
dla Szczepana, dla siebie i młodych.
4.
zawiązaliśmy "sznurkowy" krąg. Każdy dostał kawałek linki z zadaniem połączenia go płaskim węzłem symbolizującym scoutowe stowarzyszenie z sąsiadami. W tym kręgu odśpiewaliśmy "Bratnie słowo", a "sznurkowy" krąg został w Dziupli w oczekiwaniu, że w przyszłym roku dowiążą własne węzły inni.

bratersko pozdrawia Szpila 2008-02-22